Image Map
Jak można spędzić wakacje w Australii »
    Kontakt »
 
   Korespondencje
   Wyprawy »
Wyprawy i podróże po Australii - piesze przejście przez pustynie, podróż dookoła Australii motorem - więcej »
   Galeria »
South Australia
Adelaide »
Eyre Peninsula »
Flinders Rangers »
Kangaroo Island »
Coober Pedy »
Hotele w Adelaide »
Queensland
Brisbane »
Whitsundays »
Cairns »
Gold Coast »
Wielka Rafa Koralowa »
Mt Tamborine »
Fraser Island »
Hotele w Brisbane »
New South Wales
Sydney »
Bega »
Hotele w Sydney »
Victoria
Melbourne »
Great Ocean Road »
Port Fairy »
Philip Island »
Hotele w Melbourne »
Northern Territory
Kakadu »
Darwin »
Tennant Creek »
Hotele w Darwin »
Western Australia
Broom »
Perth »
Hotele w Perth »
Tasmania
Hobart »
Hotele w Hobart »
ACT
Canberra »
Hotele w Canberra »
Book Hostels Online Now

Australia pod slonce


Odcinek 1 - opublikowany 15.09.2002. - Poludnie planety
Australia pod slonce
> Poludnie planety
> Wyjazd i Helsinki
> Turbulencje, a potem spokoj
> Slonce, ocean, Perth i relaks
> Rekiny, emigranci, tolerancja i niskie wiszenie
> Porongurup
> Zmiana planu wyprawy
> Broome, Broome, Broooom ...
> Darwin i ... wspomnienia z Broome
> Park Kakadu - spotkanie z krokodylami mozna przezyc
 


Przez najbliższe trzy miesiące będę starała się podzielić z wami wrażeniami z podróży po Australii. Postaram się by było ciekawie, a w miarę wydarzeń ekscytująco. Na początek kilka słów o mnie:

Nazywam się Katarzyna, mam 24 lata. Życie prowadzę raczej stateczne. Mam stałego partnera, stałą pracę, mieszkam w Warszawie, skończyłam studia (choć pracy magisterskiej jeszcze nie obroniłam, ale obronię po powrocie, obiecuję to sobie i mojemu szanownemu profesorowi - językoznawcy).

Wbita w struktury (zawodowe, uczuciowe, towarzyskie itp.), zaczęłam powoli dojrzewać do tego, że chyba nie o to w życiu chodzi, by mieć ciepłą posadkę, kilku znajomych i pełno wątpliwości, czy tak właśnie moje życie miało wyglądać. W marcu podjęłam decyzję: Wyjeżdżam do Australii. Nawet gdybym musiała zrezygnować ze wszystkiego.

Gorączkowo rozpoczęłam zbieranie kasy i informacji o Australii. W ten sposób trafiłam na stronę Stana. Zaczęłam marzyć, planować, kalkulować ile będzie mnie kosztować taka wyprawa. Niestety moje przygotowania nie były tak skrupulatne i uporządkowane jak Radka. Mój plan był chaotyczny jak diabli i raczej nie jest przykładem jak należy postępować. Mimo to podzielę się z wami jak to wszystko się zaczęło:

  • najpierw kupiłam bilet (udało mi się namierzyć przelot w obie strony za około 3600 zł za pośrednictwem biura studenckiego Campus) www.usitcampus.pl

  • potem przeraziłam się, co dalej. Nie było decyzji czy dostanę bezpłatny urlop na 3 miesiące, nie miałam wizy.

  • urlop jednak dostałam, więc odetchnęłam z ulgą i mogłam startować dalej.
    złożyłam dokumenty do ambasady australijskiej i dostałam wizę turystyczną z adnotacją - "bez możliwości przedłużenia pobytu". Ku uciesze bliskich, wrócę do Polski na pewno ; ).

  • wystąpiłam o przyznanie mi karty Visa, by móc płacić w Australii kartą i pobierać kasę z bankomatu.

  • załatwiłam sobie legitymację YHA (doświadczenia Radka pokazały, że dzięki niej można taniej podróżować).

Kiedy formalności z grubsza zostały załatwione, uświadomiłam sobie, że wyjazd mój zbliża się bardzo szybko (21 września wylatuję z Polski) i trochę się przeraziłam. Jadę zupełnie sama i w pewnym sensie będę zdana na łaskę losu. Mam nadzieję, że dam sobie radę w samotnej podróży przez obcy kontynent, a przygody, które z pewnością mnie spotkają pozostawią przyjemne wspomnienia.

Na początek przedstawię wam szkic mojej trasy:

  • Przylatuję do Perth, gdzie z rodziną spędzam jakieś 3 - 4 tygodnie.

  • Dalej koleją jadę do Adelaide, skąd przemieszczam się do Alice Springs.

  • Darwin to kolejny cel mojej wyprawy.

  • Do Sydney wracam wschodnim wybrzeżem przez Brisbane.

  • Wylatuję 15 grudnia wieczorem z Sydney.

To jest tylko rys mojej podróży. Mam nadzieję w każdym z miejsc poczuć klimat, atmosferę australijskiej wyprawy. Zobaczyć ile się da, poznać różnych ludzi i różne zwyczaje. Moja wycieczka nie będzie miała charakteru "zaliczania zabytków" i obleganych przez turystów miejsc. Zależy mi na klimatach, zapachach, ciekawych ludziach i oczywiście na tym by być w drodze. Interesuje mnie kultura aborygenów i w miarę możliwości będę chciała poświęcić jej trochę miejsca. Postaram się również o zdjęcia.

Ryszard Kapuściński napisał: "Korzenie ludzkości są na południu naszej planety, ludzkość zaczyna się w słońcu".

O tym jak jest na południu naszej planety, będę mogła się przekonać już 23 września. Postaram się wszystko wam opisać jak potrafię najlepiej.

Ściskam Kasia

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10