Image Map
Jak można spędzić wakacje w Australii »
    Kontakt »
 
   Korespondencje
   Wyprawy »
Wyprawy i podróże po Australii - piesze przejście przez pustynie, podróż dookoła Australii motorem - więcej »
   Galeria »
South Australia
Adelaide »
Eyre Peninsula »
Flinders Rangers »
Kangaroo Island »
Coober Pedy »
Hotele w Adelaide »
Queensland
Brisbane »
Whitsundays »
Cairns »
Gold Coast »
Wielka Rafa Koralowa »
Mt Tamborine »
Fraser Island »
Hotele w Brisbane »
New South Wales
Sydney »
Bega »
Hotele w Sydney »
Victoria
Melbourne »
Great Ocean Road »
Port Fairy »
Philip Island »
Hotele w Melbourne »
Northern Territory
Kakadu »
Darwin »
Tennant Creek »
Hotele w Darwin »
Western Australia
Broom »
Perth »
Hotele w Perth »
Tasmania
Hobart »
Hotele w Hobart »
ACT
Canberra »
Hotele w Canberra »
Book Hostels Online Now

Australia pod slonce


Odcinek 3 - opublikowany 24.09.2002. - Turbulencje, a potem spokoj
Australia pod slonce
> Poludnie planety
> Wyjazd i Helsinki
> Turbulencje, a potem spokoj
> Slonce, ocean, Perth i relaks
> Rekiny, emigranci, tolerancja i niskie wiszenie
> Porongurup
> Zmiana planu wyprawy
> Broome, Broome, Broooom ...
> Darwin i ... wspomnienia z Broome
> Park Kakadu - spotkanie z krokodylami mozna przezyc
 

 

Po wielu trudach podrozy, przesiadkach, nerwach czy aby w dobra bramke przeszlam, czy mam ze soba wszystko, czyli plecack, aparat i torebke na bilety i forse (jestem naturalna blondynka ;)), wyladawalam w Perth. Ale nim zaczne pisac o lokalnych wrazeniach, chcialabym sie podzielic wspomnieniami z lotu z Helsinek do Singapuru.

Niezle bujalo, to chyba zbyt delikatnie nazwane. Najgorzej bylo pod koniec lotu, kiedy ruszylismy z Bangkoku (mielismy tam miedzyladowanie). W samolocie tylko my - ja i moj poznany na lotnisku w Polsce towarzysz Mikolaj, i Azjaci.

Gdy samolot wystartowal zaczely sie dziac dziwne rzeczy. Kiedy trzeba bylo zapiac pasy, cale towarzystwo ruszylo do toalety. Personel pokladowy uwijal sie jak mogl, zeby powstrzymac ludzi przed wstawaniem. Ale na nic bylo upraszanie przez mikrofon i indywidualne prosby. Kiedy pasy mozna bylo juz odpiac, wszyscy siedzieli spokojnie na swoich miejscach. Ale kiedy znow pojawil sie komunikat zapiac pasy - ludzie ruszyli do toalet. Dziwne bylo to wszystko, ale najgorsze mialo nadejsc za chwile. Gdy znalezlismy sie w wielkiej chmurze, samolot wpadl w ogromne turbulencje. Miotalo nami potwornie. Przed oczami stanely mi wszystkie katasrofy lotnicze, poczawszy od tej w latach 80-tych, kiedy samolot rozbil sie w lasach kabackich, po WTC itp.

Ja blada jak przescieradlo ze strachu, Mikolaj - bo buja. Ja lek przed zblizajaca sie katasrofa (skrzydlo w samolocie wygladalo, jakby mialo sie zaraz urwac), Mikolaj lek przed ewewntualnymi torsjami. Tak przez godzine. Ale udalo nam sie wyladowac z fasonem. Kiedy wylandowalismy czulam ile warte jest zycie. Lot z Singapuru do Petrh byl pestka, malum pikusiem, w porownaniu do wszesniejszego.

Perth przywitalo mnie deszczem, chmurami, wiatrem i 15 stopniami ciepla. Pierwszy dzien, byl jak sen. Poplataly mi sie godziny, wciaz zylam czasem europejskim. Zmeczenie i aklimatyzowanie sie mojego organizmu do nowego klimatu, dawalo o sobie znac, przez caly pierwszy dzien. Dzis, jest mi juz latwiej.

Mieszkam u mojej rodziny, w pokoju z pieknym widokiem na city (tak wszyscy tutaj mowia na centrum, nawet jesli przyjechali do Perth dwa dni temu). Kilka wiezowcow, wyrastajacych z plaskiego raczej Perth, najpiekniej wyglada pod wieczor. Sa pieknie oswietlone, na tle kolorowego nieba.

Rzeka, do ktorej mam 10 minut spacerem nazywa sie Swan River - Rzeka Labedzi. Oprocz mew i czarnych ptakow z czerwonymi dziobami, widzaialam na niej czarnego labadzia. Bardzo piekny i dumny ptak. Trawniki, przy parku obok rzeki, wygladaja jakby na noc byly zwijane. Tak miekkiej i idealnie przystrzyzonej trawy nie widzialam nigdzie. Wygladala jak sztuczna.

Wszystko w Perth jest czyste. Male domki, ktore ciagna sie przez cale miasto, oprocz city, wygladaja jak domki z bajek. Kraina cudowna, ludzie sympatyczni, az budza niepokoj. Znow wroce na chwile do mojego lotu do Australii. Kiedy w Singapurze wsiadlam do samolotu australijskich lini lotniczych Quantas, cala zaloga miala przyklejone usmiechy do twarzy i tak przez 4 godziny lotu. Troche to niepokojace bylo, bo trudno utrzymac usmiech az tak dlugo.
Pasazerowie rowniez zadowoleni i usmiechnieci, szczegolnie jak zaczeto rozlewac alkohole. Nie wiem czemu cala sytuacja byla dla mnie troche niepokojaca. Moze zmeczenie, moze inne przyzwyczajenia (w Polsce nieczesto obcy ludzie usmiechaja sie do siebie), moze po prostu nigdy nie wiedzialam tyle osob tak zadowolonych z siebie. W Perth jest podobnie, choc mijajacy mnie przechodnie tylko czasem sie usmiechaja.

Ranki jak do tej pory, zawsze sa przepiekne. Za kazdym razem budzi mnie spiew papug, ktore zyja sobie w palmach lub kwiatach. Na razie koncze bo jade z ciotka nad ocean. W nocy chyba byl sztorm.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10